5 największych mitów o piórach wiecznych

Posługiwanie się piórami wiecznymi nie jest obecnie czymś popularnym. Ich używanie często zwraca uwagę otoczenia. Poniżej 5 najczęściej powtarzanych mitów, z którymi prędzej lub później, spotka się każdy, kto sięgnie po pióro wieczne.

Mit nr 1: Pióra wieczne są drogie i prestiżowe

Wcale nie są drogie i prestiżowe, a z pewnością nie muszą być. Taki wizerunek to efekt szaleństwa lat 90. Panująca wówczas moda na drogie prezenty nie ominęła piór wiecznych. Kosztowne edycje limitowane biły rekordy popularności. Przepych cieszył się popularnością.  Obecnie czasy są inne. Spadek zainteresowania stylem z minionych dekad jest wyraźny i  znajduje przełożenie na oczekiwania konsumentów. Teraz szukamy Wystarczy kilkadziesiąt złotych, aby rozpocząć przygodę ze światem piór, a dysponując banknotem z podobizną Władysława Jagiełły możemy zrobić to z przytupem i od razu sięgnąć po produkty bardzo dobrej jakości, zaprojektowane z myślą o używaniu przez lata.

Mit nr 2: Pióra ciągle wylewają

Prawidłowo używane nie wylewają. Pióra nie są tak proste w codziennym użytkowaniu jak jednorazowy długopis, ale w tym cała przyjemność i rzecz. Wystarczy niewielki stopień dbałości, czyli przestrzeganie reguł dotyczących napełniania i przechowywania, a o ryzyku wylania atramentu można w ogóle zapomnieć. Współczesne pióra są napełnianie za pomocą wkładanych naboi lub z wykorzystaniem tłoczka i atramentu w butelce. Ten drugi sposób zajmuje nieco więcej czasu, ale gdy chodzi o wylewanie, jest tak samo bezpieczny, co pierwszy.

Mit nr 3: Piór się nie pożycza

Najczęściej spotykany komentarz. Pochodzi z czasów, gdy wszechobecne były niedrogie chińskie pióra umiarkowanej jakości. Wystarczyła chwila nieuwagi i pożyczenie innej osobie mogło zakończyć się uszkodzeniem (wygięciem) stalówki. Materiały współcześnie używane do produkcji powodują, że jej odkształcenie nie jest takie proste jak dawniej. W rezultacie, właściciel udostępniając pióro nawet na dłuższą chwilę może oddychać ze spokojem. Ryzyko uszkodzenia jest niewielkie.

Mit nr 4: Do pióra możesz stosować atrament tego samego producenta co pióro

Wielu producentów w instrukcjach załączanych do swoich piór wiecznych, informuje, że jedynym właściwym atramentem jest atrament tej samej marki, co zakupione pióro. Marketing w czystej formie. Atramenty wytwarzane przez inne firmy nie różnią się na tyle, aby nie mogły być stosowane w piórach w ogóle. Takie zalecenia można śmiało włożyć między bajki i czerpać przyjemność z kilkuset kolorów innych wytwórców.

Mit nr 5: Do piór stosuje się tusz

Pióra napełnia się atramentem, a atrament to nie tusz. Różnica tkwi w składzie. Tusz zyskuje kolor dzięki pigmentom, czyli drobinom tworzącym zawiesiną. Atrament to woda z rozpuszczalnym barwnikiem. Ze względu na obecność ciał stałych tusz szybko zapcha kanał spływowy pióra i spowoduje, że przyjemność z pisania wróci dopiero po gruntownym wyczyszczeniu spływaka oraz stalówki.

Do przeczytania,
Marcin Milewski

O autorze:
Marcin, razem z żoną Magdą, prowadzi sklep Pióromaniak. Uwielbia pióra wieczne. Na co dzień jest tatą Apolonii i Tymona oraz fotografem amatorem.

Korzystając z tej strony akceptujesz zapisywanie plików cookies w przeglądarce.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

X