Ambasador i prezydent – Edward B. Raczyński – J.F. Libicki

Dzięki uprzejmości redakcji Portalu Wirtualne Pniewy mam zaszczyt prowadzić dla Państwa stały cykl impresji historycznych. Mam nadzieję, że będą one dla Państwa interesujące. Dziś kolejne spotkanie.

Ambasador i prezydent

Zmarł w Londynie, w wieku niemal 102 lat, 30 lipca 1993 roku, a pochowany został w rodzinnym Rogalinie. Jego pogrzeb miał charakter szczególny także dlatego, że i ja mogłem w nim uczestniczyć. Był to pogrzeb będący olbrzymią manifestacją patriotyczną. Z udziałem najwyższych władz państwowych. Pogrzeb, który był jeszcze jednym dowodem, że determinacja polskiego rządu na uchodźctwie miała swój głęboki sens. Że była potrzebna. Bo zapewniła Polsce coś, co w życiu narodów i państw jest rzeczą niezwykle istotną. Tą rzeczą się ciągłość.


Edward B. Raczyński  – 1786-1845

Dzisiejszy bohater znów będzie kimś bardziej współczesnym. Kimś, kto niemal zahacza o naszą teraźniejszość. Bo zmarł zaledwie 19 lat temu, a swoim życiem niemal udało mu się objąć trzy stulecia.

Jednej z ostatnich Prezydentów RP na uchodźctwie, Edward Bernard Raczyński, bo o nim tu mowa, urodził się 19 grudnia 1891 roku w Zakopanem. Lata szkolne spędził w Krakowie, mieszkając w słynnym Pałacu pod Baranami u swej babki Adamowej Potockiej. Był bowiem uczniem tutejszego LO im. Jana III Sobieskiego. Studia prawnicze odbył w Lipsku oraz w londyńskiej Szkole Nauk Politycznych, doktoryzował się zaś na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Wraz z odzyskaniem przez Polskę niepodległości rozpoczął pracę w odrodzonym Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Pracował na placówkach dyplomatycznych w Kopenhadze, w Londynie i Genewie, gdzie od 1932 roku był stałym delegatem polskim przy Lidze Narodów. W latach 1934-1945 czyli aż do cofnięcia uznania rządowi RP przez władze brytyjskie, był zaś polskim ambasadorem w Londynie. W imieniu rządu polskiego podpisywał też polski-brytyjski układ sojuszniczy.

W latach 1941-43 był ministrem spraw zagranicznych polskiego rządu na uchodźctwie. To on także w dniu 10 grudnia 1942 roku, w oparciu o materiały uzyskane od Jana Karskiego, przygotował i przedstawił aliantom szczegółowy polski raport o holokauście. On także był autorem oświadczenia polskiego rządu po okryciu przez Niemców katyńskich grobów w roku 1943.

Po wojnie, wraz z Władysławem Andersem i Tomaszem Arciszewskim, był członkiem tak zwanej Rady Trzech, która usiłowała skłonić do rezygnacji Prezydenta RP na uchodźctwie Augusta Zaleskiego. Sam ostatecznie pełnił tę funkcję przez jedną kadencję w latach 1979 – 1986.

W roku 1990, jako faktyczny właściciel Galerii Rogalińskiej, przekazał ją utworzonej przez siebie fundacji, która oddał w zarząd poznańskiemu Muzeum Narodowemu.

Zmarł w Londynie, w wieku niemal 102 lat, 30 lipca 1993 roku, a pochowany został w rodzinnym Rogalinie. Jego pogrzeb miał charakter szczególny także dlatego, że i ja mogłem w nim uczestniczyć. Był to pogrzeb będący olbrzymią manifestacją patriotyczną. Z udziałem najwyższych władz państwowych. Pogrzeb, który był jeszcze jednym dowodem, że determinacja polskiego rządu na uchodźctwie miała swój głęboki sens. Że była potrzebna. Bo zapewniła Polsce coś, co w życiu narodów i państw jest rzeczą niezwykle istotną. Tą rzeczą się ciągłość.

Korzystając z tej strony akceptujesz zapisywanie plików cookies w przeglądarce.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

X