kimex

Poniedziałek z Operacją Inspiracją

Zaprosiliśmy na naszą stronę kolejnego autora. Od dziś raz na dwa tygodnie w poniedziałkowy ranek inspirować nas będzie Ola Bąk – autorka bloga Operacja Inspiracja http://operacjainspiracja.tumblr.com Pełna pozytywnych myśli blogerka dzielić się będzie również z czytelnikami Wirtualnych Pniew swoim pozytywnym nastawieniem i głową pełną ciepłych myśli. Inspiracji na jej blogu jest znacznie więcej. Komu spodobają się poniedziałkowe spotkania może też zaglądać częściej na bloga Oli.

Odbywające się niedawno matury przypomniały mi pewną powiązaną z nimi historię. Dziś kilka słów o tym, jakie sytuacje spotykały mnie na drodze do egzaminów maturalnych.

Matematyk ze mnie żaden, chemik tym bardziej, fizyka to kosmos, a biologia wieje nudą. Padło więc na historię. Żeby porządnie napisać z niej maturę, uczęszczałam na dodatkowe zajęcia. Przygotowujący mnie nauczyciel był, delikatnie mówiąc, wymagający.

Tego dnia szykowałam się na zaliczenie sporej części materiału. Byłam zdenerwowana, średnio przygotowana, a na dodatek uciekł mi autobus. Mieszkam na obrzeżach miasta, więc trzeba było wziąć taksówkę.

Wsiadam do auta. Kierowca przywitał mnie krótko, po czym zapytał o cel podróży. Rzuciłam szybko dokąd jadę i natychmiast zabrałam się za powtarzanie materiału. Miałam około piętnaście minut! Toż to wuchta czasu ? tyle się można jeszcze nauczyć!

Taksówkarz zauważył, że nerwowo przerzucam notatki.

– Co się Pani tak denerwuje?

– Mam ważne zaliczenie.

– A z czego to zaliczenie?

– Z historii.

Taksówkarz odwrócił się i obdarzył mnie szczerym uśmiechem. Zapytał jaki okres omawiam. Powiedziałam, że epokę napoleońską. Myślałam, że tu rozmowa się zakończy. Otóż nie.

Pan taksówkarz zaczął zadawać pytania. Dociekał. Chciał szczegółowych odpowiedzi. Co chwilę wtrącał też, co jeszcze ważnego działo się w tym, a tamtym czasie. Miał OGROMNĄ WIEDZĘ! Zapomniałam o tym, że jestem w taksówce. Facet sprawił, że czułam się jak na niełatwej odpowiedzi ustnej.  Zwracał mi uwagę, gdy popełniałam błędy, dorzucał ciekawostki o generałach, politykach ? Bóg jeden wie czym jeszcze.

Nie wierzyłam w to co się dzieje. W mig zapamiętywałam wszystko czym się ze mną dzielił.

Po piętnastu minutach dojechaliśmy na miejsce. Nie wytrzymałam i wychodząc z taksówki, zwróciłam się do kierowcy:

– Mogę wiedzieć skąd u Pana takie zainteresowanie historią?

– Pani kochana, ja przez kilkadziesiąt lat uczyłem historii. Jestem nauczycielem.

Los się do mnie uśmiechnął. Trafić na nauczyciela historii, prowadzącego taksówkę, którą właśnie jedziesz na mega trudne zaliczenie z historii? Cóż, to chyba nie zdarza się najczęściej.

Na koniec dodam, że z odpowiedzi dostałam MOCNĄ CZWÓRECZKĘ, więc z tego miejsca dziękuję Panu Taksówkarzowi za pomoc.

Wam także życzę równie owocnych podróży taksą.

Korzystając z tej strony akceptujesz zapisywanie plików cookies w przeglądarce.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

X