Bramka Budycha daje zwycięstwo w ostatnich sekundach

Red Dragons Pniewy – Piast Gliwice 4:3 (2:2)

Kolejną niesamowitą porcję sportowych emocji zafundowaliśmy naszym kibicom w sobotni wieczór. Przyjazd Piasta Gliwice pod wodzą Klaudiusza Hirscha zapowiadał ciężką taktyczną przeprawę i tak było od początku do samego końca. 

Pierwszą bramkę w tym spotkaniu zdobyli goście. Marek Bugański uderzył niespodziewanie, nasz bramkarz nieco zasłonięty nie zdążył zareagować i zrobiło się 0:1. Ruszyliśmy do ataku, ale dobrze zorganizowana obrona Piasta długo stawiała opór. Wreszcie świetnie w pressingu zagrali Piotr Błaszyk i Roman Vakhula. Nasz pivot odebrał piłkę rywalom, podał do Romana a ten nie miał żadnych problemów, żeby doprowadzić do remisu. Wydawało się, że to nasza drużyna wyjdzie na prowadzenie, bo mieliśmy optyczną przewagę w ataku pozycyjnym, ale kolejny cios zadali przyjezdni. Wybicie piłki z dalszej odległości po rykoszecie zupełnie zmyliło Kubę Budycha i ponownie przegrywaliśmy. W minucie 19, bezmyślnie zagrał Marcin Czech faulując Piotra Błaszyka, za co otrzymał drugą żółtą kartkę, a było to dodatkowo szóste przewinienie. Niezwykle skuteczny Mateusz Kostecki pokonał reprezentacyjnego bramkarza Michała Widucha i do przerwy mieliśmy remis.

Po zmianie lepiej w spotkanie weszli gliwiczanie i po raz trzeci objęli prowadzenie. Nasza obrona została rozmontowana bo składnej akcji gości, a ponownie zasłonięty nasz bramkarz był bez szans. Niesieni dopingiem naszych fanów podnieśliśmy głowy wysoko go góry i nacieraliśmy coraz mocniej. Wyrównanie przyszło dość niespodziewanie. Koszmarny błąd Widucha, który zgubił piłkę przy wyprowadzaniu, wykorzystał Piotr Błaszyk i ponownie mieliśmy remis. Walka trwała do samego końca. Klaudiusz Hirsch postanowił zagrać o pełną pulę i wycofał bramkarza. Na osiem sekund przed końcem piłkę złapał Jakub Budych, uderzył w trudnej sytuacji przez całe boisko a piłka wpadła do pustej bramki. Euforii nie było końca, na trybunach zapanował szał radości a chwilę później końcowy gwizdek oznajmił koniec spotkania.

Zatem kolejne zwycięstwo stało się faktem. Aby być w pierwszej szóstce brakuje nam już tylko jednego punktu. Postaramy się zdobyć go już za tydzień w Wieliczce. Po raz kolejny musimy podziękować naszym niesamowitym fanom, którzy głośno wspierali nas w trudnych dla zespołu momentach.

>> Zapraszamy do obejrzenia fotogalerii <<

Korzystając z tej strony akceptujesz zapisywanie plików cookies w przeglądarce.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

X