Cenny punkt i niedosyt

Gatta Active Zduńska Wola – Red Dragons Pniewy 1:1 (0:1)

RD

Statystyka przed spotkaniem w Zduńskiej Woli nie była dla nas łaskawa, nigdy tam nie udało nam się nawet zremisować. Za to kilka pojedynku kończyło się naszą jednobramkową porażką i zawsze było emocjonująco. Niestety jeden negatywny scenariusz stał się standardem we wszystkich spotkaniach w Zduńskiej Woli, zawsze w krótkim odstępie czasu szybko łapiemy przewinienia. Mając ich na koncie cztery czy pięć gra się niezwykle trudno. Początkowe minuty należały do naszego zespołu stworzyliśmy kilka dogodnych sytuacji a Oskar Stankowiak w szóstej minucie otworzył wynik spotkania. Zaprezentował jako cieszynkę koszulkę z napisem „Gramy dla Damiana” (o akcji zmagającego się z ciężką chorobą kolegi z zespołu KS Futsal Leszno pisaliśmy na Facebooku) i otrzymał żółty kartonik. Gospodarze rzucili się do ataku, ale pozwoliło nam to na groźne kontry. Minutę po zdobyciu bramki drugą żółtą kartkę otrzymał Patryk Hoły i musiał opuścić boisko. Grając dwie minuty w osłabieniu dobrze funkcjonowała nasza obrona a gospodarze nie potrafili pokonać Jakuba Budycha. Wspomniany bramkarz niestety w jednej z interwencji doznał urazu i z trudem dotrwał do końca pierwszej odsłony. Spróbował jeszcze bronić parę chwilę po przerwie ale musiał zastąpić go Rafał Roj. Od razu po wejściu rezerwowy goalkeeper popisał się znakomitą obroną i później jeszcze kilka razy obronną ręką wychodził z opresji. Gatta atakowała, częściej posiadała piłkę, ale groźniejszą okazję na zdobycie kolejnego gola miał nasz zespół. Dominik Solecki uderzył mocno, ale piłka jakimś cudem odbiła się od wewnętrznej strony słupka i nie wpadła do bramki. Szczęście za to dopisało w końcu miejscowym, Daniel Krawczyk w sytuacji sam na sam trafił w nogę Roja, a piłkę niefortunnie skierował do swojej bramki Adrian Skrzypek. W końcówce spotkania mieliśmy jeszcze co najmniej dwie znakomite okazje, ale świetnie między słupkami spisywał się Dariusz Słowiński. Tym samym spotkanie zakończyło się podziałem punktów, ale mimo że udało się nam to po raz pierwszy pozostał spory niedosyt. O naszym miejscu na koniec pierwszej rundy zadecydują pozostałe spotkania, ale raczej powinniśmy pozostać w pierwszej szóstce. Teraz nastąpi przerwa świąteczno-noworoczna, a rozgrywki wznowimy w styczniu nowego roku.

Korzystając z tej strony akceptujesz zapisywanie plików cookies w przeglądarce.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

X