Smoki zwyciężają

Znów mnóstwo emocji w pniewskiej hali. Na szczęście z pozytywnym finałem.

Red Dragons Pniewy pokonuje Pogoń 04 Szczecin 3:1

Cóż to był za wieczór w hali pniewskiego OSIR-u ? pełna hala kibiców głośno wspierająca nasz zespół. Dzięki firmie Adecco, jednemu ze sponsorów klubu, zrobiło się też bardziej kolorowo (fani otrzymali czerwone baloniki). Nie byliśmy faworytem tego pojedynku, a jednak konsekwencja w grze obronnej i mądrość taktyczna pozwoliła nam odnieść pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Szczecinianie, owszem, dłużej utrzymywali się przy piłce, oddali też więcej strzałów, ale kilka z nich było zupełnie bezsensownych. Prowadzenie dał nam grający trener Łukasz Frajtag, sprytnie egzekwując rzut wolny, czym kompletnie zaskoczył Kamila Lasika. Goście wyrównali jeszcze przed przerwą. Oskar Stankowiak niefortunnie trafiony został piłką w rękę z dalszej odległości i sędzia odgwizdał przewinie. Niestety było 6 kolejny faul, co skutkowało przedłużonym rzutem karnym. Nietypowo z miejsca przewinienia z około 7 metrów pewnie przymierzył Jurczak i mieliśmy 1:1. Na 30 sekund przed syreną kończącą pierwszą odsłonę mieliśmy także przedłużony rzut karny, ale minimalnie pomylił się Łukasz Frajtag, trafiając w słupek.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, choć niestety dość szybko łapaliśmy kolejne faule, mając wyczerpany limit w 11 minucie. Wówczas też w dużym zamieszaniu Adam Wachoński zdobył gola, ale arbitrzy uznali, że pomagał sobie ręką, otrzymał zatem żółtą kartkę, a ?Portowcy? stanęli przed szansą objęcia prowadzenia. Maciej Foltyn wyszedł jednak obronną ręką  z pojedynku przeciwko Maćkiewiczowi. Ta sytuacja na tyle podrażniła naszych zawodników, że za moment objęliśmy prowadzenie. Cudowne zagranie Adriana Skrzypka przez całe boisko na bramkę zamienił Łukasz Frajtag zaskakując po raz kolejny Kamila Lasika. Euforia na trybunach nie trwała długo, bowiem w krótkim odstępie, Pogoń po raz kolejny otrzymała przedłużony rzut karny. Maciej Foltyn tego dnia był jednak nie do zatrzymania i przechytrzył Dominika Soleckiego, którego w Pniewach przedstawiać nie trzeba. Łukasz Żebrowski w końcówce spotkania, co oczywiste, spróbował wariantu gry z lotnym bramkarzem. Manewr ten się nie powiódł. Dodatkowo drugą żółtą kartkę otrzymał Jakubowski, jak pokazały powtórki absolutnie zasłużoną, bowiem nieprzepisowo utrudniał wprowadzenie piłki do gry przez Macieja Foltyna. Grając w przewadze zadaliśmy ostateczny cios. Wyjście z pressingu sfinalizował Adam Wachoński, a radości nie było końca, także po końcowym gwizdku arbitra.

Dziękujemy rzeszy naszych kibiców, a także wszystkim tym, którzy wspierali nas przed ekranami telewizorów bądź monitorów śledząc transmisję w TVP Sport. Tradycyjnie już obecny na spotkaniu był Pan Burmistrz Jarosław Przewoźny, a co ciekawe, swoją obecnością zaszczycił nas nawet w tym dniu Prezes Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej Paweł Wojtala.

>> Zapraszamy do obejrzenia fotogalerii <<

Korzystając z tej strony akceptujesz zapisywanie plików cookies w przeglądarce.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

X