Trwa zła passa Smoków

Red Dragons Pniewy ? Nbit Gliwice 1:3 (1:1)

Niestety zanotowaliśmy kolejną porażkę na własnym parkiecie, tym razem przeciwko Nbit Gliwice. Pierwsza odsłona mimo naszej optycznej przewagi zakończyła się remisem 1:1. Pierwszego gola zdobył niezawodny w tym sezonie Adam Wachoński, który w indywidualnej akcji ograł rywala i znakomicie uderzył obok bezradnie interweniującego Groszaka. Chwila nieuwagi kosztowała nas stratę bramki, Michał Cygnarowski również w sytuacji jeden na jeden ograł Macieja Foltyna i znakomicie umieścił piłkę w siatce. Początek drugiej odsłony to kilka dobrych okazji po stronie gości, jednak dobrze interweniujący Foltyn, nie dał się pokonać. W odpowiedzi mieliśmy dwie znakomite okazje na objęcie prowadzenia, ale Szymon Piasek uderzył minimalnie obok bramki, a Adrian Skrzypek trafił w słupek. Niewykorzystane sytuacje oczywiście się zemściły, rzut wolny na siódmym metrze, na gola zamienił najlepszy strzelec Nbitu, Przemysław Dewucki. Pozostało 5 minut do końca spotkania, zatem trener Łukasz Frajtag postawił wszystko na jedną kartę, stosując manewr z lotnym bramkarzem. Tym razem ten element zupełnie nie zadziałał, już na początku prosta strata w rozegraniu i ponownie trafił Cygnarowski, tym razem do pustej bramki. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i to ekipa z Gliwic mogła świętować po końcowym gwizdku arbitra. Zatem kończymy pierwszą rundę na ósmym miejscu z dorobkiem 13 punktów. Teraz czeka nas przerwa w rozgrywkach, które wznowione zostaną w styczniu. Dziękujemy wszystkim kibicom, którzy mimo niepowodzeń ambitnie wspierali naszych zawodników.

>>Zapraszamy do obejrzenia fotogalerii<<

Korzystając z tej strony akceptujesz zapisywanie plików cookies w przeglądarce.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

X