Zabrakło 17 sekund

Red Dragons Pniewy-Wisła Krakbet Kraków 4:4 (2-1) rz. k. 0:2

O niektórych meczach należy jak najszybciej zapomnieć, są też takie, które wspomina się jeszcze długo po ich zakończeniu. Dziś pniewska publiczność była świadkami wydarzenia szczególnego mimo, że nie zakończyło się ono dla gospodarzy happy endem. Red Dragons od pierwszej minuty zaatakował utytułowanych rywali i po precyzyjnym uderzeniu Dominika Soleckiego było 1:0. Goście szybko doprowadzili jednak do remisu sprytnym strzałem popisał się Piotr Morawski. Jednak jeszcze przed przerwą Adam Wachoński sfinalizował akcję Smoków i ponownie wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Po zmianie stron Wisła za wszelką cenę starała się zdobyć gola i cel ten osiągnęła, składną akcję wykończył Sebastian Wojciechowski. Mecz się zaostrzył, walka trwała na całego, w jednej z nich sędzia dopatrzył się zbyt agresywnej postawy Patryka Hołego i ukarał go czerwoną kartką. Grając w przewadze biała-gwiazda szybko objęła prowadzenie 3:2. Trener Łukasz Frajtag postanowił zagrać z lotnym bramkarzem i wariant ten się opłacił. Świetnie rozegrana akcja, którą z zimną krwią wykorzystał Adrian Skrzypek i ponownie był remis 3:3. Pniewianie poszli jednak za ciosem i drugiego gola zdobył Adam Wachoński, a sensacyjne zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki. Niestety na 17 sekund przed końcem meczu krakowianie, w szczęśliwych okolicznościach, po odbiciu piłki przez Michała Roja, ponownie doprowadzili do remisu. Dogrywka nie przyniosła rezultatu, a serię rzutów karnych lepiej egzekwowali goście i to oni zagrają w ? Pucharu Polski. Owacją na stojąco pożegnali swoich ulubieńców pniewscy fani, którzy jak zawsze licznie wypełnili piękny sportowy obiekt w naszym mieście. Kolejne sportowe emocje już za tydzień, tym razem ważny ligowy pojedynek z AZS UŚ Katowice.

>>Zapraszamy do obejrzenia fotogalerii<<

Korzystając z tej strony akceptujesz zapisywanie plików cookies w przeglądarce.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

X