Waleczne serce Red Dragons wraca

Po 3 latach do Red Dragons wraca Michał Roj. 28-letni waleczny zawodnik wzmocni tym samym rywalizację o skład w przyszłym sezonie, a swoim doświadczeniem z pewnością pomoże zespołowi w walce o jak najwyższą lokatę w Futsal Ekstraklasie.  

W poprzednim sezonie Michał przebywał na wypożyczeniu w I-ligowym KS Gniezno. Dobrze wspomina okres gry w byłej stolicy Polski. „Pobyt w Gnieźnie to był na pewno udany czas. Poznałem nowe środowisko, mogłem zobaczyć jak wyglądają treningi prowadzone przez innego trenera. Dodatkowo mecze rozgrywaliśmy na bardzo fajnym obiekcie. Zdecydowanie to była dobra decyzja, aby odbudować tam swoją formę” – wspomina Roj.

Michał Roj w Futsal Ekstraklasie wystąpił w 57 meczach, zdobywając w nich 3 bramki. Gdyby wziąć pod uwagę także rozgrywki I i II ligi, to Michał zdobył łącznie 32 bramki i zaliczył 22 asysty.

Warto wspomnieć, że Michał Roj to na tę chwilę jedyny zawodnik, który występował w sezonie 2009/10, kiedy to po raz pierwszy Red Dragons zgłosiło uczestnictwo w II lidze futsalu. Pozostali, czyli Marek Bober, Nobert Szymczak, Mikołaj Hojan, Damian Gaj, Michał Kaczmarek, Piotr Kozubowski, Rafał Gnybek, Łukasz Frajtag, Zbigniew Grocholewski, Wojciech Michalak, Bartosz Barański zakończyli przygodę z futsalem bądź cały czas są w zarządzie klubu. Jak do tego doszło, że Michał wylądował w Red Dragons ponownie, przed sezonem 2020/21? „Red Dragons to mój klub. Kiedy pojawiła się propozycja powrotu, długo się nie zastanawiałem. Miałem jeszcze propozycję grania w KS Gniezno kolejny sezon, ale zdecydowałem spróbować ponownie sił w Ekstraklasie Futsalu” – powiedział Michał.

Jakie cele stawia sobie Roj na nadchodzący sezon? „Celem na ten sezon będzie zdobycie pewnej pozycji w składzie. Trener na pewno liczy na moje doświadczenie, a co dalej siedzi w jego głowie nie mam pojęcia. Może zostawi mnie na pozycji rozgrywającego, albo będzie szukał innych rozwiązań” – przewiduje Michał.

W ubiegłym sezonie Red Dragons średnio wiodło się w rozgrywkach Futsal Ekstraklasy. Roj śledził poczynania „Czerwonych Smoków” i ocenia ubiegły sezon: „Chłopaki mieli bardzo trudną pierwszą rundę, ale wzmocnieni nowymi zawodnikami wykręcali bardzo dobre wyniki. Szkoda, że sezonu nie udało się dokończyć bo mogło być naprawdę ciekawie. Uważam, że spokojnie stać nas na górną połowę tabeli”.

Co ciekawe – Roj jest na tę chwilę najstarszym zawodnikiem z pola, a w tym roku skończył dopiero 28 lat (starszy od niego jest jedynie bramkarz, Łukasz Błaszczyk). Ta informacja jednak nie sprawiła, że Michał poczuł się staro: „Akurat z tego sobie sprawy nie zdawałem, ale wręcz przeciwnie – czuję się bardzo młodo i nie będzie mi brakować młodzieńczej ikry. Pobyt w Gnieźnie dodał mi pewności siebie i wiary w swoje umiejętności, więc nie mogę doczekać się nowego sezonu”.

O powrocie Michała do Red Dragons wypowiedział się też menadżer „Czerwonych Smoków” Rafał Gnybek: „Michał to zawodnik, który na boisku nigdy się nie poddaje i bez względu na wynik walczy do samego końca. W naszym debiutanckim sezonie mocno dał się we znaki rywalom i na pewno kilku pamięta to do dziś. Potem koleje życiowych losów sprawiły, że musiał zrobić sobie przerwę. Cały czas jednak pozostawaliśmy w kontakcie. Miniony sezon spędził w I-ligowym KS Gniezno, a teraz liczymy na jego dobrą grę w naszych barwach. Powrót naszego wychowanka na pewno ucieszy też naszych kibiców, którzy zawsze doceniali jego zaangażowanie”.

Witamy z powrotem Michała w barwach Red Dragons!

Korzystając z tej strony akceptujesz zapisywanie plików cookies w przeglądarce.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

X