Blaszka na ratunek

Potężne uderzenia burzy przestraszyły psa, tak że mimo czujnej opieki właścicieli, tym razem zwierzę uciekło w nieznane. Piesek po dwudniowym błąkaniu wrócił do domu. Widziano go w Orly, znalazł się w Nojewie. Najadł się, napił dużo wody i cały czas leży. Jego odnalezienie byłoby trudniejsze do zrealizowania nie tylko dzięki aktywnemu (jak zazwyczaj) udziałowi m.in. naszych Czytelników, ale i dzięki blaszce z danymi właścicieli, którą pies dumnie nosił na szyi. Warto o tym drobiazgu pamiętać.

Korzystając z tej strony akceptujesz zapisywanie plików cookies w przeglądarce.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

X