Wirtualne Pniewy

pniewy24.pl - najlepsze wiadomości z miasta

Znaleziono szczeniaka

21.07 przy ulicy Szkolnej znaleziono szczeniaka-kundelka. Ma ok. 5 tygodni, maść koloru czekoladowego z biszkoptowymi łapkami. Jest bardzo przyjazny dla ludzi. Właścicieli prosimy o kontakt pod numerem tel. 668421119

Skomentuj ()

Galdom Pniewy - Paweł Hoły zaprasza

Skomentuj ()

Zmiany kapłańskie

Na mocy decyzji ks. abp Stanisława Gądeckiego ks. wikariusz Krzysztof SZCZEPAŃSKI zostaje mianowany wikariuszem parafii pw. św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty w Poznaniu. Nowym kapłanem pniewskiej parafii będzie od 25 sierpnia ks. Mikołaj KONARSKI – dot. wik. par. św. Ojca Pio z Pietrelciny w Poznaniu

>>Wywiad z ks. Mikołajem Konarskim - wywiad pochodzi sprzed dwóch lat<<

Skomentuj ()

Peleton rowerowo-kajakowy z Odjechanymi

Słoneczna, wakacyjna aura sprzyja organizacji różnych imprez w plenerze. Tym razem zamiast tradycyjnego grilla mieszkańcy Pniew oraz okolic wybrali się na „małą” przejażdżkę rowerową oraz kajakowe wachlowanie rozgrzanego powietrza do Drawna. Rowerzystów było niewielu bowiem słońce rozgrzewało asfalt do takiego stanu, że jadąc po nim miało się wrażenie jazdy po głębokiej wodzie. Mimo ekstremalnej temperatury znalazło się 7 odważnych, którzy zmierzyli się z ok. 130 km dojazdem do małej miejscowości leżącej na skraju Drawieńskiego Parku Narodowego. Dla jednej z uczestniczek – Asi, było to pierwsza „setka” jednego dnia na rowerze. Wieczorem po krótkim odpoczynku na polu namiotowym „Fajne Kajaki” zapłonęło ognisko i można było powspominać wcześniejsze wyprawy rowerowe oraz udział w zawodach. A było co opowiadać bo spotkaliśmy Andrzeja (Andrzeja Mąkowskiego), zdobywcę srebrnego medalu podczas przełajowych mistrzostw świata w 1980 roku, któremu za wspólne chwile przy ognisku dziękujemy.

Następnego dnia o poranku dobiła do Drawna zdecydowanie większa grupa krajanów. Łącznie miejsce w kajakach zajęły 43 osoby, że o psie „Odim” nie wspomnę. Pierwszy, drugi kilometr rozgrzewki i „zanurzyliśmy” się w Drawieńskim Parku Narodowym. Tym razem słońce nie przeszkadzało. Z każdym machnięciem wiosła zbliżaliśmy się do czegoś co niektórzy nazwali później „hardcore’m” . Slalom, który zafundowała nam niemalże dzika przyroda był wyjątkowy. Raz pod drzewem, innym razem nad konarem w wodzie, jeszcze innym mała „przenośka”. Niektórzy sprawdzili jak potrafi być ciężki kajak napełniony wodą, inni przetestowali kamizeli czy unoszą delikwenta w wodzie. Ale wszyscy byli uśmiechnięci mimo włożonego wysiłku w pokonanie ponad 20 km trasy spływu. Na mecie w Zatomiu załadowaliśmy się do naszych aut i opuściliśmy tą „bajeczną” krainę. Trzem spośród nas było jeszcze mało i pojechali do Pniew rowerami. Zapominając o bolących ramionach już planujemy następną wyprawę. Kto chce przeżyć niezapomniane chwile zapraszamy na nasze niedzielne wyprawy rowerowe. Pamiętajcie nie trzeba być „Odjechanym”, aby wspólnie podziwiać uroki najbliższej okolicy na rowerze oraz troszkę dalsze np. w kajaku.

Uzupełniając relację należy dodać, że Drawa to miejsce spotkań – pozdrawiamy koleżanki i kolegów z Pniew i okolic, których napotkaliśmy w niedzielę na kajakowym szlaku. Można śmiało powiedzieć - Pniewy tego dnia stworzyły niewątpliwie największy peleton kajakowy na Drawie.

Organizatorem wyprawy było Stowarzyszenie Rowerzystów „Odjechani – TEAM PL”, które pokryło część kosztów eskapady ze środków pozyskanych w ramach wspierania realizacji zadania publicznego przez Gminę Pniewy.

>>Zapraszamy do fotorelacji<<

Więcej informacji znajdziecie na stronie Stowarzyszenia http://odjechani-team.pl na którą zapraszamy.

Eugeniusz Siminiak
Prezes Stowarzyszenia Rowerzystów „Odjechani – TEAM PL”

Skomentuj ()

Oddam kotki

ODDAM MAŁE KOTKI. TEL. 886 324 810

Skomentuj ()

Praca dla pracownika montażu

Agencja Pracy Tymczasowej ( Nr cert. 3000/3)i Doradztwa Personalnego (Nr cert.3000/2), która świadczy usługi w zakresie HR.

Poszukuje dla swojego Klienta w Opalenicy osób na stanowisko:

PRACOWNIK MONTAŻU

Zapewniamy bezpłatny dojazd autobusem zakładowym: Pniewy, Buk, Kwilcz, Rakoniewice, Nowy Tomyśl, Grodzisk Wlkp, Kościan

Miejsce pracy: Opalenica

Zadania:
prace produkcyjne, manualne
realizacja zamówień produkcyjnych

Od kandydatów oczekujemy:
motywacji do pracy i zaangażowania
zdolności manualnych
gotowości do pracy trzyzmianowej
ukończonych 18 lat
mile widziane kobiety

Oferujemy:
zatrudnienie na podstawie umowy o pracę tymczasową,

Kontakt:
Osoby spełniające wymagania proszone są o nadsyłanie dokumentów aplikacyjnych: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. lub kontakt telefoniczny tel.: 61 447 59 78/ 512-100-493, osobisty ul. Wyzwolenia 11, 64-330 Opalenica

Prosimy o dopisanie klauzuli:
 Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w ofercie pracy dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z Ustawą z dnia 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych , Dz. U. nr 133, poz.883).

Skomentuj ()

Spotkanie z Hyżym

Tak jak zapowiadaliśmy kilka dni temu przez Pniewy wiodła trasa promocyjnej wyprawy RMF FM. Z Grzegorzem Hyży udało się spotkać dwójce naszych mieszkańców Marii i Jarosławowi Nowakom. Wspólne śpiewanie piosenki można zobaczyć tutaj.

Piosenka śpiewana z Marią tutaj.

Później okazję do spotkania Grzegorza mieli też fani z Pniew.

 

Więcej…

Skomentuj ()

Dni Konia w Sierakowie z udziałem Luzaka

19 i 20 lipca w sierakowskim Stadzie Ogierów odbyły się Dni Konia.

Członkowie Stowarzyszenia Miłośników Koni i Sportów Konnych LUZAK wzięli udział w obu składających się na tą imprezę wydarzeniach.

W sobotniej XII Wystawie Koni Hodowlanych członkini Luzaka, Anna Stachowiak z Folwarku Wierzchaczewo zaprezentowała ogierka Can Dor SP od klaczy Libertina po Carlosie DZ, stanowiącym w Folwarku, wielokrotnie nagradzanym ogierze holsztyńskim.

W niedzielnym II Memoriale Dyrektora Tadeusza Czermińskiego Luzacy wzięli udział w zawodach powożeniowych.

W konkursie par wystartował Piotr Ławida z luzakiem Emilią Ławida i z końmi Ritą i Cezarem.

W konkursie singli Stowarzyszenie reprezentowali: Mirosław Biedziak i Kazimierz Piasek z Montaną, Tomasz Stachowiak i Edyta Stachowiak z Vają, Piotr Ławida i Emilia Ławida z Cezarem. Vaja pokazała się na parkurze dwukrotnie, raz powożona przez Tomka, a raz przez Edytę, dwukrotnie też wystąpił Kazimierz Piasek, luzakując także Pawłowi Chojnackiemu z Danoną-zaprzęg ten zajął 4 miejsce w konkursie singli.

Pozostałe miejsca Luzaków to 7 Mirosława Biedziaka, 8 Tomasza Stachowiaka, 9 Edyty Stachowiak i 11 Piotra Ławidy. W konkursie par Piotr Ławida został niestety wyeliminowany, ale zważywszy, że był to debiut zarówno klaczy Rity jak i luzaczki Emilii, spokojny i płynny przejazd należy zaliczyć do udanych.

Mimo niesprzyjającego zmaganiom ogromnego upału Luzacy dopingowani przez spore grono członków Stowarzyszenia zaprezentowali się świetnie, a wszyscy bawili się doskonale.

Skomentuj ()

Znaleziono okulary

Uwaga! W sobotę, podczas seansu "Kino przy brzegu" znaleziono okulary! Do odebrania w bibliotece. Mogą się przydać następnym razem - już 8 sierpnia wyświetlamy Avengersów!

Skomentuj ()

Czasem nawet głupi but zostawia po sobie niezniszczalny ślad

Powieszanie butów na przewodach elektrycznych nie jest chyba zbyt rozsądnym pomysłem. Wiszące od kilku dni buty na ulicy Św. Ducha zainspirowały nas jednak do zaprezentowania kilku sentencji:

- Czasem nawet głupi but zostawia po sobie niezniszczalny ślad. - Stanisław Jerzy Lec

- Jeśli rozrzucasz ciernie, nie chodź bez butów.

- Kłamstwo zdąży obiec pół świata, zanim prawda włoży buty. - James Callaghan

- Masz zmartwienie? Załóż ciasne buty.

- Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą, zostają po nich buty i telefon głuchy... - Jan Twardowski

Może znacie Drodzy Czytelnicy jakieś inne ciekawe sentencje na ten temat ;)?? Prosimy o pozostawianie ich w komentarzach pod artykułem

Skomentuj ()

Poniedziałek z Operacją Inspiracją

Zaprosiliśmy na naszą stronę kolejnego autora. Od dziś raz na dwa tygodnie w poniedziałkowy ranek inspirować nas będzie Ola Bąk - autorka bloga Operacja Inspiracja http://operacjainspiracja.tumblr.com Pełna pozytywnych myśli blogerka dzielić się będzie również z czytelnikami Wirtualnych Pniew swoim pozytywnym nastawieniem i głową pełną ciepłych myśli. Inspiracji na jej blogu jest znacznie więcej. Komu spodobają się poniedziałkowe spotkania może też zaglądać częściej na bloga Oli.

Odbywające się niedawno matury przypomniały mi pewną powiązaną z nimi historię. Dziś kilka słów o tym, jakie sytuacje spotykały mnie na drodze do egzaminów maturalnych.

Matematyk ze mnie żaden, chemik tym bardziej, fizyka to kosmos, a biologia wieje nudą. Padło więc na historię. Żeby porządnie napisać z niej maturę, uczęszczałam na dodatkowe zajęcia. Przygotowujący mnie nauczyciel był, delikatnie mówiąc, wymagający.

Tego dnia szykowałam się na zaliczenie sporej części materiału. Byłam zdenerwowana, średnio przygotowana, a na dodatek uciekł mi autobus. Mieszkam na obrzeżach miasta, więc trzeba było wziąć taksówkę.

Wsiadam do auta. Kierowca przywitał mnie krótko, po czym zapytał o cel podróży. Rzuciłam szybko dokąd jadę i natychmiast zabrałam się za powtarzanie materiału. Miałam około piętnaście minut! Toż to wuchta czasu – tyle się można jeszcze nauczyć!

Taksówkarz zauważył, że nerwowo przerzucam notatki.

- Co się Pani tak denerwuje?

- Mam ważne zaliczenie.

- A z czego to zaliczenie?

- Z historii.

Taksówkarz odwrócił się i obdarzył mnie szczerym uśmiechem. Zapytał jaki okres omawiam. Powiedziałam, że epokę napoleońską. Myślałam, że tu rozmowa się zakończy. Otóż nie.

Pan taksówkarz zaczął zadawać pytania. Dociekał. Chciał szczegółowych odpowiedzi. Co chwilę wtrącał też, co jeszcze ważnego działo się w tym, a tamtym czasie. Miał OGROMNĄ WIEDZĘ! Zapomniałam o tym, że jestem w taksówce. Facet sprawił, że czułam się jak na niełatwej odpowiedzi ustnej.  Zwracał mi uwagę, gdy popełniałam błędy, dorzucał ciekawostki o generałach, politykach – Bóg jeden wie czym jeszcze.

Nie wierzyłam w to co się dzieje. W mig zapamiętywałam wszystko czym się ze mną dzielił.

Po piętnastu minutach dojechaliśmy na miejsce. Nie wytrzymałam i wychodząc z taksówki, zwróciłam się do kierowcy:

- Mogę wiedzieć skąd u Pana takie zainteresowanie historią?

- Pani kochana, ja przez kilkadziesiąt lat uczyłem historii. Jestem nauczycielem.

Los się do mnie uśmiechnął. Trafić na nauczyciela historii, prowadzącego taksówkę, którą właśnie jedziesz na mega trudne zaliczenie z historii… Cóż, to chyba nie zdarza się najczęściej.

Na koniec dodam, że z odpowiedzi dostałam MOCNĄ CZWÓRECZKĘ, więc z tego miejsca dziękuję Panu Taksówkarzowi za pomoc.

Wam także życzę równie owocnych podróży taksą.

Skomentuj ()